poniedziałek, 15 września 2014

Recenzja restauracji - Hospudka w Szczecinie

   Jakiś czas temu doszły mnie słuchy, że w Szczecinie jest czeska restauracja. Od razu wiedziałam, że się tam czym prędzej wybiorę i że na pewno będę zadowolona :) - No i się nie pomyliłam.


   HOSPUDKA - bo tak nazywa się restauracja mieści się w samym centrum Szczecina przy Centrum Handlowym Kaskada, więc bardzo łatwo do niej trafić. Moja wizyta tam nie była zaplanowana, ale spowodowana brakiem obiadu w domu i wielkim głodem, więc szybko w głowie zrobiłam przegląd restauracji i tak trafiłam na ul. Kaszubską 12.

   Była godzina 16.30, więc bez problemu udało nam się usiąść na zewnątrz, bez problemu ponieważ już po nie całej godzinie na tarasie nie było wolnych stolików. Obsługa szybko pojawiła się z menu, a po chwili przyjęła wstępne zamówienie na napoje - ja zamówiłam moje ulubione czeskie piwo Cerny Kozel, a kolega małżonek piwo Rezane, czyli pół na pół jasne z ciemnym ( myślałam że podadzą tak jak piłam kiedyś w Bratysławie z widocznie oddzielonymi warstwami, ale jednak się nie udało, a szkoda bo to całkiem ciekawie wygląda ).


Do piwa otrzymaliśmy również małą zakąskę:


   Manu bardzo interesujące z wieloma ciekawymi pozycjami i w języku czeskim jako podstawowym :) Zamówiliśmy jedną przystawkę na pół, Hermelin na Grilu, czyli jedną z najpopularniejszych czeskich przekąsek w ciut innym wydaniu - ser grilowany z sosem borówkowym - smakował tak samo dobrze jak wyglądał:


   Pecena Kachna i Husi Prsicka to nasze dania główne podawane obowiązkowo z knedlikami. Kaczka i Gęś bo o tym mowa były przyrządzone wręcz idealnie!!! Mięso rozpływało się w ustach, było soczyste i pysznie przyprawione, a porcja całkiem spora, która zadowoli nawet kogoś bardzo głodnego:

Zapiekana pierś z gęsi w sosie śliwkowym

Kaczka podawana na czerwonej kapuście w sosie żurawinowo - pomarańczowym

Co na plus:
  • obsługa bardzo miła i z bardzo dobrym angielskim
  • czeskie piwa
  • ceny potraw nie wygórowane
  • duże porcje
  • lokalizacja
  • nalewka wiśniowa po obiadku Gratis
Co na minus:
  • w sumie nic, jedyne co to uwaga, że piwo Rezane fajnie jakby było podawane o tak:
 Za dwa piwa, dwa dania i przystawkę zapłaciliśmy równiutko 100zł - wydaje mi się, że jest to cena rozsądna i na pewno nie jest sztucznie zawyżona.

Ja tam wrócę na pewno i Wam też polecam!!!

niedziela, 14 września 2014

Hotele, które odwiedziłam - Miraparque w Lizbonie

   Pierwszym hotelem, w którym się zatrzymałam po przylocie do Lizbony był 3* Hotel Miraparque. Rezerwacji dokonałam bezpośrednio w recepcji z prawie półrocznym wyprzedzeniem  i udało mi się otrzymać bardzo dobrą moim zdaniem stawkę, a mianowicie 39Euro za pokój 2os ze śniadaniami, Internetem i pięknym widokiem. Dla porównania pokoje 2os w hotelach o niższym standardzie, hostelach oraz mieszkania prywatne na Airbnb to koszt minimum 37Euro i to zazwyczaj bez śniadań.

   Jak pisałam w poprzednim poście lokalizacja jest ważna, ale nie musi to być ścisłe centrum. Hotel Miraparque znajduje się w zielonej okolicy Parku Eduardo VII i oddalony jest od Baixa 2,5km co daje nam tylko 25min spacerem, a wiadomo że po drodze od razu można zwiedzać. Dla tych lubiących jednak przemieszczanie się środkami komunikacji miejskiej do wyboru jest autobus oraz metro znajdujące się kilka metrów od hotelu. Łatwy dojazd jest również z lotniska - bezpośredni autobus jedzie około 30min, a bilet kosztuje 1,80Euro. Hotel nie dysponuje własnym parkingiem, ale przed obiektem jest bardzo dużo miejsc parkingowych płatnych wg. cennika miejskiego. 


   Do hotelu dojechaliśmy dość wcześnie bo około godziny 10.00, ale mimo iż check in miał być od 14.00 to bez żadnych problemów od razu otrzymaliśmy nasz pokój. Naszą walizką szybko i sprawnie zaopiekował się bardzo miły Pan, a my wjechaliśmy na 4 piętro do naszego pokoju.
  
Widok z okna na Park Eduardo VII


Widok z okna w stronę centrum


   Pokój był bardzo jasny i dość przestronny z wygodnymi łóżkami ( miało być jedno, ale trudno złączyliśmy sobie :), klimatyzacją, minibarkiem z bardzo dobrymi cenami ( wino 0,5l - 3Euro ) i ciekawym wyposażeniem ( piwa, wina, czekoladki, soki, woda, kostki lodu ) - brakowało jedynie korkociągu. Leżąc na łóżku przez okno można było oglądać lądujące samoloty - ale mimo to pokój był bardzo cichy. 




   O śniadaniach Portugalczyków czytałam, że nie są przesadne i raczej skromne i takie właśnie były. Kawa średnia serwowana z automatu, który słychać było w całej sali. Wybór jedzenia dość mały, ale za to bardzo dobre pieczywo. Do tego dwa rodzaje wędlin, ser, jajecznica i parówki. Kilka rodzajów płatków oraz mleko i owoce. Na słodko dwa rodzaje ciast koło których leżały również rogaliki, które niestety okazały się rogalikami wytrawnymi :(. Generalnie śniadanie zjadliwe, ale nie zachwycające.







   W hotelu działał również mały Bar z dużym wyborem alkoholi i nie wysokimi cenami oraz miłym Panem barmanem.



   Podsumowując jestem bardzo zadowolona z wyboru i zdecydowanie polecam ten hotelem ze względu na cenę oraz lokalizację. Obsługa hotelu jest bardzo profesjonalna i pomocna. Jedyny minus w sumie za śniadania, ale wydaje mi się, że takie już one po prostu są ponieważ w Porto wyglądało to podobnie.

sobota, 13 września 2014

Hotele w Portugalii - jak i gdzie szukać oraz który wybrać

   Podczas mojego pobytu w Portugalii miałam okazję spać w trzech różnych hotelach. Dwa z nich znajdowały się w Lizbonie, a jeden w Porto. Następne posty będą dotyczyły tych właśnie hoteli. Ze wszystkich jestem bardzo zadowolona i mam nadzieję, że zachęcę Was do pobytu w nich jeśli akurat będziecie szukali miejsca na nocleg w Portugalii.



   Na wybór hoteli miałam sporo czasu ponieważ wyjazd był w sierpniu, a bilety kupiłam już w marcu, ale od razu zrobiłam rozeznanie odnośnie cen i lokalizacji, która byłaby najodpowiedniejsza. Najodpowiedniejsza tzn. taka dzięki której nie będę musiała wydawać pieniędzy na komunikację miejską, ale ponieważ liczyła się też cena to nie musiało być to ścisłe centrum bo do chodzenia jestem na wycieczkach przyzwyczajona i kilka ulic dalej nie robi mi większej różnicy. 

   Hoteli szukałam na: TravelPony, HRS, Booking.com, HotelExpress oraz wysłałam kilka maili bezpośrednio do hotelu z prośbą o ofertę. Brałam też pod uwagę aplikację Hotel Tonight aby zorientować się jakie ceny na last minute proponują lizbońskie hotele. Pomocne też było Trivago oraz TripAdvisor.

Plan był taki: 
  • 4 pierwsze noce w Lizbonie
  • 2 nastepne noce w Porto
  • 1 ostatnia noc znów w Lizbonie
Dodatkowo zależało mi żeby oczywiście wydać jak najmniej, ale spać w dobrych hotelach i zawsze ze śniadaniem w cenie - urlop mam raz w roku,więc można zaszaleć :). Wobec tego hostele nie wchodziły w grę, brałam jednak pod uwagę prywatne apartamenty - co prawda bez śniadać, ale myślałam, że może wyjdą taniej - mimo Airbnb - nie wyszły taniej, ba doliczając koszt śniadania, wyszły nawet drożej niż hotele. W grę wchodziły również hotele 1* i 2*, ale mimo niższego standardu ceny wciąż nie były konkurencyjne.
 

Koniec końców zdecydowałam się na 3 hotele:
  • Miraparque - 3* hotel w Lizbonie w wynegocjowanej bezpośrednio w hotelu z półrocznym wyprzedzeniem cenie 39Euro za pokój 2os ze śniadaniami.
  • Malaposta - 3* hotel w Porto w promocyjnej cenie 18Euro za pokój 2os ze śniadaniem wynikającej z błędu cenowego na TravelPony.
  • Tivoli Oriente - 4* hotel w Lizbonie w cenie 40Euro ze śniadaniami + uzbieranymi 75$ na koncie  TravelPony.
TravelPony oferuje hotele w bardzo dobrych cenach + często z dodatkowym rabatem. Dodatkowo rejestrując się TUTAJ otrzymacie extra 35$ do wykorzystania na pierwszą rezerwację.

   Ogólnie warto rejestrować się na różnych portalach i zbierać pkt., które później wykorzystać można w celu obniżenia kosztów noclegu - spać w dobrym standardzie i nie stracić przy tym majątku.

Już jutro na blogu recenzja pierwszego hotelu!



piątek, 12 września 2014

13/14.09.2014 - to kolejny weekend za pół ceny

   Już od jutra mieszkańcy dwóch miast będą mogli skorzystać z rabatu 50% w restauracjach, a turyści dodatkowo załapią się na nocleg za połowę ceny w hotelach. Mowa tu o Elblągu w którym odbywa się kolejna, siódma już edycja akcji ,,Elbląg za pół ceny,, oraz o Lublinie, w którym z kolei będzie Korona Smakosza.

 

   Korona Smakosza to pierwszy ogólnopolski plebiscyt na najlepsze restauracje, kawiarnie i bary, w którym organizatorzy oddają głos w ręce konsumentów.
W 20 miastach w Polsce klienci restauracji, pubów oraz kawiarni wybiorą swoje ulubione lokale gastronomiczne oceniając je w 10 kategoriach:
  • smak potraw
  • wystrój lokalu
  • jakość obsługi
  • atmosfera
  • lokal na spotkania z przyjaciółmi
  • lokal na rodzinny obiad
  • lokal na romantyczny wieczór
  • lokal na lunch
  • lokal z najlepszą relacją ceny do jakości
  • lokal z najlepszym daniem regionalnym
Każdy biorący udział w plebiscycie musi ze swojej stałej karty wybrać co najmniej trzy potrawy, które zaproponuje za połowę ceny. Co najmniej trzy, ale kto wie, jak daleko posuną się restauratorzy chcący zdobyć jak najwięcej głosów od swoich gości? Bo liczba głosów zdecyduje o zwycięstwie restauracji w prestiżowym współzawodnictwie oraz wygraniu przez nią cennych nagród ufundowanych przez organizatora MAKRO Cash&Carry.

Lista restauracji jest olbrzymia i znajdziecie ją TUTAJ.

   W Elblągu natomiast rozpoczyna się siódma edycja doskonale już wszystkim znanej akcji ,,za pół ceny,, podczas, której będzie można skorzystać z 50% rabatu w restauracjach, hotelach, muzeach, atrakcjach sportowych oraz salonach kosmetycznych.



We wrześniu czeka na nas jeszcze jedna taka akcja, ale o tym wkrótce.


źródło: 1,2

poniedziałek, 1 września 2014

Hotele, które odwiedziłam - Hotel Focus Premium w Inowrocławiu

   Mało brakowało, a drugą rocznicę ślubu spędziłabym w trasie Lipno - Szczecin, niby nie daleko, ale mimo wszystko mało romantycznie. Na szczęście udało mi się namówić męża na mały przystanek na trasie.

 

   Inowrocław bo właśnie na to miasto padł mój wybór bardzo zdziwił kolegę małżonka - ,,bo tam nic nie ma,,, ,,co my tam będziemy robić,,, ,,czy tam w ogóle jest jakaś fajna restauracja?,, - dokładnie taka była jego reakcja, ale za to jakie zaskoczenie :)
Jest to jedno z najstarszych miast polskich z którego pochodzili Królowie Polscy obecnie uznawane za uzdrowisko ze względu na znajdujące się tam tężnie w Parku Solankowym. Ponieważ zostaliśmy tylko na jedną noc to zależało mi na dobrej lokalizacji aby w jedno popołudnie zwiedzić zarówno Park Solankowy jak i rynek na starym mieście. Jak się okazało nasz wybór hotelu nie mógł być lepszy.

   Zatrzymaliśmy się w 4* hotelu Focus Premium. Jest to jeden z sześciu hoteli Focus jakie do tej pory działają w Polsce, ale jedyny o standardzie 4 gwiazdek. Hotel działa dopiero kilka miesięcy, ale wszystko na miejscu jest dopięte na ostatni guzik, a personel bardzo profesjonalny i dobrze wyszkolony. Dla nas ważna była lokalizacja, a hotel Focus jest usytuowany w idealnym miejscu przy ulicy Solankowej 17, którą w ciągu 15min spacerem przejdziemy do parku solankowego albo 10min w odwrotną stronę do uroczego rynku.

   Hotel dysponuje darmowym parkingiem, Internetem o naprawdę bardzo dobrym zasięgu i szybkości, siłownią, sauną oraz mini tężnią i salonem kosmetycznym. Żałuję, że nie udało mi się wypożyczyć roweru, bo idealnie by się nadawał do zwiedzania parku, a taką możliwość oferuje recepcja, ale obuwie nie pozwoliło na to niestety. Dodatkowo jako hotel biznesowy posiada on salę konferencyjną z pełnym wyposażeniem.



   Pokoje jak i cały hotel, aż pachną nowością, utrzymane są w tonacji białych i szarych kolorów, a na ścianach zarówno w korytarzach jak i w pokojach wiszą solne obrazy co genialnie nawiązuje do miasta w jakim się znajdujemy - świetny pomysł i za to wielki plus! Dostaliśmy pokój 2os na drugim ( ostatnim ) piętrze. Pokój naprawdę przestronny jak na standardową ,,dwójkę,, z dużym bardzo wygodnym łóżkiem, rozkładaną sofą na której moim zdaniem spokojnie zmieści się dwójka dzieci lub zakochani dorośli, którzy lubią się tulić :) oraz stoliczkiem i dwoma fotelami.








   Dodatkowo w pokoju znajdowała się lodówka do minibarku, ale bez wyposażenia, już kilka razy się z tym spotkałam i trochę mnie to dziwi dlaczego hotele 4* nie uzupełniają minibarku - ktoś wie? oraz czajnik, kawa, herbata i woda mineralna - tylko te papierowe kubeczki :(


Jeden minus w pokoju za okno wychodzące na mały płaski daszek na którym nie ma zabezpieczenia, a na który łatwo się wydostać z pokoju będąc dzieckiem albo kimś kto bardzo chce zapalić nie wychodząc z hotelu.Łazienka przestronna z dużym prysznicem z deszczownicą, przy czym próg mógłby być ciut wyższy bo przy dłuższym prysznicu trochę zalewa podłogę, albo tylko ze mnie taka gapa :)

   Wspominałam na początku o restauracji - czy jest w Inowrocławiu taka, która nas zadowoli - bo w pizzerii na rocznicę jeść nie chcieliśmy. I tak się składa, że jedna z lepszych restauracji mieści się w hotelu Focus - Restauracja Saline, która w bardzo zachęcający sposób została opisana TUTAJ, od razu przypadła nam do gustu. Przy okazji wejścia do restauracji przemiła Pani na recepcji poinformowała nas o promocyjnym menu lunchowym złożonym z dwóch dań i deseru, które mimo nazwy serwowane jest również wieczorami. Do wyboru są dwa zestawy, które zmieniane są maksymalnie co dwa dni i za łącznie trzy dania zapłacimy max. 30zł co jest wprost idealnym rozwiązaniem dla osób na delegacji, które mają określone diety - dania są dobre i bardzo sycące - zdecydowanie tę opcję polecam. Jako, że nocowaliśmy z niedzieli na poniedziałek to w restauracji zajęty był tylko jeden stolik, żałuję tylko że nie było na tyle ciepło abyśmy mogli usiąść na dużym otoczonym zielenią tarasie. Obsługiwał nas bardzo miły kelner doskonale znający się na swojej profesji. Ja skusiłam się na zestaw lunchowy, a mąż wybrał sałatkę z gęsią oraz hamburgera - wszystko bardzo nam smakowało - przepraszam za jakość zdjęć, ale lampa odmówiła posłuszeństwa :(




   Na śniadaniu był już większy tłok, ale obsługa na bieżąco wszystko sprzątała i nie było problemu z zajęciem miejsca. Na wstępie zostaliśmy zapytani o to czy wolimy naleśniki czy jajecznicę. Ja zdecydowałam się na naleśniki, ale otrzymałam jedynie jeden malutki naleśniczek :( mimo iż był bardzo dobry to był jeden, a zdecydowanie zjadłabym więcej, ale czas już na to nie pozwolił - wolę jednak sama sobie nałożyć już gotowe, ale smażone na bieżąco. Podobnie wyglądała sytuacja z jajecznicą, bez żadnych dodatków i bardzo małą porcją - dla mężczyzny za małą. Oprócz tego bufet składał się z dobrej jakości wędlin, serów, owoców i warzyw, wybór nie był duży - ale wszystko było bardzo smaczne. Duży plus natomiast za kanapkę i kawę na wynos dla każdego gościa. Świeże pieczywo i pyszna kawa - ta opcja działa w każdym z sześciu hoteli Focus w Polsce.






   Podsumowując hotel polecam zarówno gościom biznesowym jak i tym, którzy przyjeżdżają do Inowrocławia na wypoczynek. Można odczuć, że hotel jest dla nas, a nie my dla hotelu. Obsługa na wysokim poziomie, kuchnia smaczna, a lokalizacja najlepsza. Ceny również nie wygórowane, a częste promocje pozwolą nam spać na wysokim standardzie w niskiej cenie.

p.s. zachęcam do polubienia profilu hoteli Focus na Facebooku, znajdziecie tam wiele konkursów oraz pomysłowo i z humorem opisywane poszczególne hotele:









niedziela, 17 sierpnia 2014

Hotele, które odwiedziłam - Park Hotel Diament we Wrocławiu

   Dziś tj. 16 sierpnia mamy akurat długi weekend, więc idealna okazja do opisania Hotelu Diament we Wrocławiu, w którym spędziłam poprzedni długi weekend w czerwcu :). Jak wiecie z poprzedniego postu, który znajdziecie TUTAJ jedną noc spędziłam w starym zabytkowym, ale uroczym Hotelu Europejskim, dla kontrastu druga noc była w nowoczesnym i typowo biznesowym Hotelu Diament.

 

   HOTELE DIAMENT S.A są właścicielem dziewięciu hoteli, które działają pod jedną marką - Hotele Diament i są usytuowane w najważniejszych gospodarczo częściach Śląska. Są to:
  • SPA & Wellness Hotel Diament Ustroń**** - czterogwiazdkowy hotel SPA
  • Czterogwiazdkowe hotele w Katowicach: Hotel Diament Plaza Katowice**** i Park Hotel Diament Katowice****
  • Czterogwiazdkowy hotel we Wrocławiu: Park Hotel Diament Wrocław****
  • Czterogwiazdkowy hotel w Zabrzu: Park Hotel Diament Zabrze ****
  • hotele trzygwiazdkowe w innych miastach: Hotel Diament Zabrze***, Hotel Diament Ustroń***, Hotel Diament Economy Gliwice***
  • czterogwiazdkowy hotel w Gliwicach: Hotel Diament Plaza Gliwice****

   Park Hotel Diament Wrocław**** to nowoczesny, klimatyzowany hotel biznesowy położony 10  minut jazdy samochodem od starego rynku ( komunikacją miejską około 30min z jedna przesiadką ) oraz Portu Lotniczego Wrocław. Niespełna 6 km dzieli hotel od Stadionu Miejskiego, na którym odbywają się liczne imprezy kulturalne i sportowe, m.in. Euro 2012. Lokalizacja hotelu w pobliżu autostrady A4 oraz zachodniej obwodnicy Wrocławia A8 umożliwia łatwy dojazd z kierunków Kraków, Poznań czy Berlin, jak również stanowi doskonałą bazę wypadową do zwiedzania licznych zabytków i atrakcji Wrocławia.

Hotel oferuje:

  • 132 pokoje, w tym pokoje typu biznes o podwyższonym standardzie oraz apartamenty z przestronnymi tarasami
  • bezpłatny dostęp do Internetu na terenie całego hotelu
  • wykwintne i urozmaicone dania restauracji Atmosfera
  • nowoczesne Centrum Konferencyjne dla 250 osób - 7 sal o powierzchni 382 m2
  • business corner z profesjonalnym zapleczem biurowym
  • fitness room
  • usługi concierge
  • monitorowany parking
  • podziemny garaż
  W terminie w którym przebywaliśmy w hotelu było bardzo małe obłożenie i z racji pracy wiem, że hotel rzadko kiedy jest pełen, wynika to zapewne z racji lokalizacji oraz oczywiście wielkości obiektu.

   Do hotelu dojechaliśmy około godziny 15.00, po szybkim i sprawnym zameldowaniu ruszyliśmy oglądać nasz pokój, który znajdował się na 2 piętrze. Pokój standardowy z dość wygodnym łóżkiem ( ale nie tak wygodnym jak w hotelu Europejskim ), biurkiem, dwoma krzesłami, czajnikiem oraz dwoma porcelanowymi filiżankami. Łazienka całkiem przyjemna z dużym prysznicem oraz zestawem mini kosmetyków. Internet w pokoju również działał bez zastrzeżeń ( w końcu hotel biznesowy ).

   Na każdym korytarzu przy windach znajdowało się stanowisko z komputerem i drukarką za co wielki PLUS!

   Po obejrzeniu pokoju udaliśmy się do restauracji ponieważ umieraliśmy z głodu. Atmosfera ponieważ tak nazywa się hotelowa restauracja oferuje niewielkie menu z daniami, które można wybrać w porcji dużej lub małej. Ceny przystępne, obsługa miła, a dania bardzo dobre - generalnie nie ma się do czego przyczepić.





   Śniadanie również bardzo smaczne i o wiele wiele lepsze niż w hotelu Europejskim. Jasna, przestronna sala z obsługa działającą w mgnieniu oka, wszystko uzupełniane i sprzątane na bieżąco. Świetna kawa z ekspresu, pyszne naleśniki oraz naprawdę dobry pasztet serwowany wraz z żurawiną. 





   Hotel bardzo mocno dba o utrzymanie odpowiedniego standardu. Jest bardzo czysty i na pewno jest to hotel do którego chce się wracać. Zachęca również wieloma promocjami w tym najciekawszą moim zdaniem - goście którzy dokonają rezerwacji online otrzymają przy meldunku książkę :)

   Dodatkowo posiadacze karty Business Saving Club otrzymują specjalną stawkę z gwarancją najniższej ceny.










czwartek, 7 sierpnia 2014

Recenzja restauracji - Pasja Fabryka Smaku

   W tym tygodniu wybrałam się ze znajomymi na małą kolację przed kinem. Wybraliśmy Pasję Fabrykę Smaku w Szczecinie przy ulicy Śląskiej. Jest to stosunkowo nowa restauracja, ale już raz tam byłam i na pewno jeszcze wrócę.


   Mimo iż jest to centrum miasta, a my siedzieliśmy na dworze to było bardzo cicho, nie wiem czy to zasługa wakacji, ale podobało mi się to bardzo. Pasja jest otwarta od godziny 10.00 i oferuje zarówno śniadania jak i dania na wynos oraz catering. Pasja charakteryzuje się nurtem Slow Food i faktycznie to Slow idzie zauważyć bo na dania czeka się sporo, więc jak ktoś się śpieszy to nie polecam, ale jeśli mamy czas i chcemy spędzić miło czas na wygodnych leżaczkach to jak najbardziej polecam :)


Wybór dań nie jest duży, ale zdecydowanie wystarczający, aby każdy mógł znaleźć coś dla siebie. A o to co wybraliśmy my:

  • Soczysta pierś z kurczaka nadziewana suszonymi pomidorami i serem gorgonzola, podawana z grillowaną cukinią i gratin.
Wygląda tak samo jak na zdjęciu w menu, za to plus bo nie często to się zdarza.


  • Soczysty stek z polędwicy wołowej z zielonymi szparagami w wędzonym boczku,masłem czosnkowo-estragonowym, podawany z ćwiartkami ziemniaków.
Tu minus za brak pytania o stan wysmażenia, nie odpowiedni nóż do steków oraz mimo prośby o midium wołowina była zdecydowanie bardziej rare.


  • Delikatna i soczysta polędwica z dorsza opiekana w szynce prosciutto, co nadaje jej dodatkowe walory smakowe, podawana na chrupiących frytkach z batatów z sosem gorgonzola i fasolką szparagową.
Przepyszne frytki z batatów!


  • Makaron z polędwiczką wieprzową, kurkami ( które zastąpiono borowikami ), pomidorem, szpinakiem i oliwą truflową.
Bardzo duża porcja i wielki plus za makaron domowej roboty - taki jak robiła moja babcia :)



Dodatkowo na początku otrzymaliśmy gratis przystawkę w formie tostów z pasztetem, które były bardzo smaczne.



   Restauracja ma bardzo dobre ceny, jak na dania które oferuje, ale mimo wszystko możliwy jest tam rabat aż 50% dzięki znanej już Wam karcie OpenCard, który obowiązuje nawet przy 6 osobach. Nasz rachunek za wszystkie dania + piwo dla 5 osób wyniósł jedynie 125zł.



   Gdyby nie fakt, że śpieszyliśmy się do kina ( jak wspomniałam wyżej tu chodzimy jak się nie śpieszymy i będę już o tym pamiętać ) to skusiłabym się jeszcze na ponoć przepyszną kawę i tartę, która uśmiechała się do mnie na Facebook'owym profilu restauracji :)