niedziela, 2 sierpnia 2015

Recenzja restauracji Kathmandu w Szczecinie

   Do zeszłego miesiąca jakby ktoś zapytał czy w Szczecinie jest restauracja z kuchnia indyjska to bez zastanowienia odpowiedziałabym, ze tak i że jest nią Bombay - restauracja znana z wieloletnia historią i przepysznym jedzeniem. Ale jak się okazuje nie jest to jedyne w Szczecinie miejsce gdzie można skosztować indyjskich przysmaków.

 


   Co jakiś czas przeglądam listę restauracji na stronie Open Card i właśnie niedawno odkryłam, że do współpracy dołączyła nowa pozycja, a mianowicie Restauracja Kathmandu w Szczecinie serwująca kuchnię indyjską. Od razu postanowiliśmy się tam wybrać. Według zasad obowiązujących posiadaczy karty rabatowej należy wcześniej zarezerwować stolik i zgłosić, że posiadamy OpenCard tak też uczyniłam. Właściciel- bo prawdopodobnie z nim rozmawiałam powiedział, że mają duże obłożenie i że nie wie czy rabat będzie uwzględniony, tak więc poprosiłam aby się upewnił bo jeśli nie to nie skorzystam i po tych słowach otrzymałam informację, że w takim razie ok ; / Wow wielkie dzięki - takie było pierwsze wrażenie.

   Następne było jeszcze gorsze gdy okazało się, że na miejscu nie ma ani jednego klienta - cały lokal był pusty, a na nas czekał stolik przy samym wejściu, który od razu zmieniliśmy i przeszliśmy w głąb sali, od razu dodam, że przez cały nas pobyt nikt się nie pojawił - tak więc drogi właścicielu - kłamstwo ma krótkie nogi!

Ale nie poddaliśmy się i zamówiliśmy dania główne oraz przystawki.

   Na początek otrzymaliśmy darmową przekąskę w postaci indyjskiego chlebka oraz 3 różnych sosów. Smak sosów zdecydowanie bardzo dobry, jedynie chlebek powinien być miękki, aby móc go maczać w sosach, a niestety był w stylu chipsa i maczanie go było niemożliwe.




   Przystawki natomiast były przepyszne, ja zamówiłam pierożki na parze w cenie 15zł. Było to 6 całkiem sporych jak na przystawkę pierożków z pysznym nadzieniem i delikatnym ciastem, na pewno zamówię je jeszcze nie raz! Druga przystawka to indyjski ser panierowany w mace sojowej w cenie 13zł. Bardzo delikatny w smaku i również godny polecenia.




   Na dania główne wybraliśmy oboje mięso jagnięce tylko w różnych smakach. Jedna porcja to duszona baranina w sosie orzechowym, a druga w sosie cebulowo-czosnkowym z dodatkiem aromatycznych ziół. Obie porcje podane w kociołkach z dodatkiem chleba nan i całkiem spore - cena 42zł za danie. 



   Po uregulowaniu rachunku z odliczonym 30% rabatem ze względu na posiadaną Opencard zapytałam od kiedy restauracja jest otwarta - spodziewałam się odpowiedzi 2- 3 miesiące, ale odpowiedź mnie totalnie zaskoczyła - 2 lata!!! Umówmy się, Szczecin to nie jest metropolia, a ja staram się być na bieżąco z nowościami jakie pojawiają się na rynku, więc dalej nie rozumiem jak mogłam nie wiedzieć, że w ścisłym centrum miasta znajduje się jedna z dwóch indyjskich restauracji w mieście? Restauracja posiada swoją stronę internetową oraz FP na Facebook'u na którym jedynie informuje: jesteśmy nieczynni, jesteśmy czynni itp. - moim zdaniem nie ma większego sensu prowadzenia FP przy zamieszczaniu tylko takich informacji.

Podsumowując:

   JEDZENIE BARDZO DOBRE, obsługa miła, lecz znudzona brakiem gości, restauracja z dużym potencjałem, ale właściciele MUSZĄ postawić na reklamę!!! Ja na pewno jeszcze wrócę i mam nadzieję, że tym razem nie będzie kręcenia nosem przy przyjmowaniu rezerwacji od posiadacza OpenCard :)


Restauracja Kathmandu

ul. al. Wyzwolenia 11,
70-554 Szczecin,
tel. kom. (+48) 536 999 528
tel. (+48) 91 820 00 46

poniedziałek, 13 lipca 2015

Hotele, które odwiedziłam - Radisson Blu Sobieski w Warszawie

   W czerwcu wybrałam się na koncert Roxette do Warszawy i w związku z tym potrzebny był też hotel. Nie za drogi, w centrum i z pysznym śniadaniem. Mój pierwzy wybór padł na JM Apart, ale kiedy znalazłam na Trivago ofertę z allabouthotels.com na hotel Radisson Blu Sobieski w cenie TYLKO 48Euro za pokój 2os ze śniadaniem to szybko zmieniłam zdanie!

   
   W tym samym dniu sprawdziłam jaką cenę oferuje hotel na swojej stronie i było to 671zł - tak więc sami widzicie jak niska cenę udało mi się znaleźć. Parę dni przed przyjazdem upewniłam się że rezerwacja jest gwarantowana i że pokój jest 2os z łóżkiem małżeńskim - wszystko się zgadzało. Do hotelu przyjechaliśmy ok. 14.00 i po szybkim meldunku udaliśmy się do pokoju na pierwszym piętrze. 
   Pracując już wiele lat przy rezerwacjach hotelowych wiedziałam, że klienci rezerwujący ,, po taniości,, dostają ciut gorszy pokój np. mniejszy, przy windzie lub z nie najlepszym widokiem - ja dostałam pokój dla niepełnosprawnych i powiem szczerze, że mimo wszystko mnie to trochę zniesmaczyło, bo zdecydowanie powinnam zostać o tym poinformowana przy sprawdzaniu rezerwacji, drugie duże rozczarowanie to łóżko małżeńskie, które to składało się z dwóch połączonych pojedynczych łóżek bez zamontowanego łącznika pośrodku, więc generalnie jak Wam wiadomo spać się wspólnie na takim łóżku nie da, bo jedna z osób obudzi się z koszmarnym bólem pleców ;/ Sam pokój bez większych zastrzeżeń, ale dość ciemny i przytłaczający. Łazienka natomiast jak to łazienka w pokoju dla niepełnosprawnych - czyli bardzo niewygodna w użyciu z obrzydliwie przyklejającą się do ciała kotarą od prysznica. 
   Tak więc oto uroki niskiej ceny w drogim hotelu - ale podkreślam, że nie miałabym zastrzeżeń, gdybym wcześniej dostała taka informację.





   Hotel wybrałam głownie z ciekawości oraz polecanego bufetu śniadaniowego. I tu praktycznie nie mam żadnych zastrzeżeń. Duży wybór świeżego pieczywa, sery, wędliny, różne rybki, a na zamówienie przepyszny omlet z dodatkami do wyboru oraz świeże cieplutkie gofry z prawdziwą bitą śmietaną. Plus za przepyszne świeżo wyciskane soki również. Jedynym minusem był brak świeżej kawy - ta serwowana była z termosów i w porównaniu do całej reszty nie zasługuje na pozytywną opinię. Bardzo miła i sprawna obsługa na śniadaniu szybko sprzątała stoliki i mimo sporej ilości gości nie panował tam większy chaos.  







Podsumowując: za 200zł, które zapłaciłam jestem bardzo zadowolona, kwoty standardowej w życiu bym nie zapłaciła bo jest wiele nowszych hoteli o tym samym lub wyższym standardzie w Warszawie, które w takiej cenie mogłabym wybrać. 

Minus za brak informacji o pokoju dla niepełnosprawnych oraz za pseudo łóżko małżeńskie.
Plus za śniadanie i baaardzo dobry omlet ( sama omletu robić nie umiem, więc tym bardziej jestem pod wrażeniem :)

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Radisson Blu Sobieski
plac Zawiszy 1
02-025 Warszawa
22 579 10 00

środa, 1 lipca 2015

Moja podróż z Planaxy.com

Planaxy.com to nowy portal mający na celu ułatwienie planowania naszych podróży zarówno tych małych jak i tych większych. To miejsce gdzie znajdziemy loty, autobusy, hotele i gdzie wypożyczymy samochody - takie all - in - one!

www.planaxy.com

Serwis dopiero raczkuje, ale już zorganizował konkurs dla swoich przyszłych użytkowników, a ponieważ chciałam sprawdzić jak to wszystko działa to przy okazji sama w tym konkursie wziełam udział :)


Szczegóły konkursu, nagrody oraz regulamin znajdziecie TUTAJ

A o to i rezultaty mojego planowania:

CEL PODRÓŻY:

Trzy romantyczne dni we dwoje przygotowane specjalnie z okazji naszej 10 rocznicy.

DOKĄD JADĘ?:

Do miasta mojego ulubionego bajkopisarza Christiana Andersena czyli do przepięknej i kolorowej Kopenhagi - stolicy Królestwa Danii.

TRASA PODRÓŻY:

Szczecin  6.09.2015 20.00 jadę samochodem do Świnoujścia na prom
Świnoujście 6.09.2015 o 22.30 wypływa prom Masovia w kierunku Szwecji
Ystad 7.09.2015 o 6.15 jestem na miejscu i samochodem jadę do Kopenhagi
Kopenhaga od 7.09.2015 od około godziny 8.00 do 10.09.2015 do godziny około 12.00 po czym udaję się w drogę powrotną do Ystad
Ystad 10.09.2015 o 14.00 odpływam do Polski promem Masovia
Świnoujście 10.09.2015 o 20.00 opuszczam statek i kieruję się do domu
Szczecin 10.09 około 21.30

WYBRANE ŚRODKI TRANSPORTU:

samochód i prom


GDZIE NOCUJĘ:

Jako blogerka hotelowa to najchętniej wybrałabym 3 różne hotele, żeby każdy przetestować, ale ponieważ wyjazd ma być romantyczny to nie będę kazała drugiej połówce targać codziennie bagażu do innego hotelu :)

Wybieram położony w samym centrum butikowy 4* Hotel SP34 Copenhagen






 ATRAKCJE TURYSTYCZNE, czyli mój plan zwiedzania:

Dzień Pierwszy - 07.09.2015

W Kopenhadze jesteśmy dość wcześnie bo około 8.00 - śniadanie zjedliśmy na promie, ale w mimo to w pierwszej kolejności udajemy się na kawę z ciastkiem aby na spokojnie przejrzeć plan miasta po czym ruszamy na zwiedzanie:
  • cmentarz romantyczny - tam zaczynamy bo jest jeszcze dość wcześnie, a na pięknie zachowanym cmentarzu chcemy znaleźć grób Andersena
  • potem udajemy się spacerem w stronę portu i zahaczamy o Duńskie Centrum Designu 
  • następnie w porcie Nyhavn czyli najstarszej części Kopenhagi podziwiamy i szukamy miejsca na drugie śniadanie w postaci sławnej duńskiej kanapki SMØRREBRØD
  • po małej przerwie kierujemy się w stronę Syrenki - najbardziej znanej atrakcji Kopenhagi, a potem udajemy się do hotelu
  • po małym lenistwie ruszamy dalej poznawać Kopenhagę, ale tym razem błąkamy się bez celu podziwiając miasto i smakując regionalnych przysmaków i oczywiście duńskiego piwka :)
Dzień Drugi - 08.09.2015

W planach zwiedzania jest:
  • Browar w którym próbujemy nieznanych nam piw z całego świata
  • Muzeum Figur Woskowych Madame Tussauds
  • a wieczorem bawimy się jak dzieci w miasteczku Tivoli oraz bierzemy udział w licznych koncertach i przedstawieniach które są tam organizowane
Dzień Trzeci - 09.09.2015

W tym dniu zobaczymy:
  • przepiękny budynek giełdy
  • pałac królewski, a może i samą królową :)
  • pomnik Andersena
  •  Danmarks Akvarium pełne tropikalnych ryb i rekinów 
  • a wieczorem w planach romantyczna kolacja przy świecach z okazji naszej rocznicy 
Dzień Czwarty - 10.09.2015

Po śniadaniu i wymeldowaniu się z naszego hotelu ruszamy w drogę powrotną do domu pełni radości, wypoczęci i z ogromem zdjęć!

 
PODSUMOWANIE KOSZTÓW PODRÓŻY ( nocleg i transport ):

Wyjazd organizowany z myślą o dwóch osobach to koszt 3723zł

W ramach konkursu podaję jednak koszt za jedną osobę czyli: 2921zł

Transport w obie strony - 635zł ( paliwo + koszt biletu na prom )
3 x nocleg w Kopenhadze - 2286zł za pokój 1os ze śniadaniem



Nie wiem jak Wy, ale ja już się tak rozmarzyłam, że teraz muszę tam pojechać, więc mam nadzieję, że mam chociaż minimalna szansę na wygraną w konkursie!
www.planaxy.com






środa, 10 czerwca 2015

Hotele, które odwiedziłam - Pałac Wąsowo pod Poznaniem

   Mój mąż co jakiś czas wyjeżdża do Poznania aby pościgać się na Torze Poznań na motocyklu - jazdy zaczynają się dość wcześnie, więc woli mieć nocleg na miejscu mimo, że ze Szczecina nie jest aż tak bardzo daleko. Tym razem postanowiłam mu towarzyszyć, więc standardowo zadzwoniłam do hotelu położonego najbliżej Toru aby zarezerwować pokój, a tu się nagle okazało że mają full, podobnie dwa inne hotele w okolicy - za chwilę wszystko było jasne - Targi w Poznaniu ;/

Prawie jak z Harrego Pottera
    
   Jako, że nie chcieliśmy płacić zbyt wiele bo chodziło o późny przyjazd i bardzo wczesne wymeldowanie to znalezienie hotelu w tym dniu nie było takie proste. Na szczęście przypomniałam sobie o Pałacu Wąsowo w którym dzięki karcie Business Saving Club posiadam 30%, a który znajduje się niezbyt daleko od Toru.
   Już od dawna miałam ochotę tam się wybrać bo słyszałam wiele pozytywnych opinii na temat tego miejsca. Jego długa historia, piękne wnętrza, ogromne zielone tereny i bardzo miła obsługa powodują, że niczego więcej nie trzeba i można tam spędzić bardzo udany weekend z dala od zgiełku miasta. Niestety my mogliśmy zostać tylko na noc i przez to nie udało nam się w pełni skorzystać z atrakcji jakie oferuje Pałac, ale na szczęście zdążyliśmy przed zamknięciem restauracji i dzięki temu możemy z czystym sumieniem ją polecić.
   Restauracja serwuje wykwintne dania kuchni polskiej i europejskiej. Ja skusiłam się na rosół z bażanta z pierożkami oraz pierogi z nadzieniem z mięsa gęsiego - z najdelikatniejszym ciastem jakie kiedykolwiek jadłam polane sosem ogórkowym. Mąż wybrał czerninę z wątróbką ( nigdy nie zrozumiem jak on może to jeść ) oraz pieczoną rybę. Wszystkie dania zdecydowanie na 5*. Porcje całkiem spore co nie jest niestety standardem w restauracjach hotelowych.

Dodatkowo goście hotelowi otrzymują 10% rabatu na całą gastronomię.



  Mimo bardzo wysokiego obłożenia w całym Poznaniu, tutaj nie było problemu z dokonaniem rezerwacji. Zależało nam na niskiej cenie tak więc wybraliśmy pokój w Domku Ogrodnika jednym z 4 budynków jakim dysponuje kompleks. Na miejscu zostaliśmy bardzo miło zaskoczeni, ponieważ ze względu na niskie obłożenie otrzymaliśmy pokój w głównym Pałacu Hardta, ale w cenie pokoju z Domku Ogrodnika oczywiście z uwzględnionym rabatem 30% dzięki karcie BSC.
   Pokój znajdował się na drugim piętrze z widokiem na park. W pokoju znajdowały się dwa osobne łóżka, które łatwo mogliśmy złączyć ze sobą, duże biurko, płaski TV, dwa fotele i stolik. Łazienka bardzo prosta, ale utrzymana w pałacowym stylu.
   Na śniadanie do wyboru zarówno ciepłe jak i zimne dania, regionalny poznański Gzik, który wprost uwielbiam ( znacie?? ), soki 100% oraz przepyszny mleczny koktajl bananowo pomarańczowy!!! Kawa również bardzo dobra, a do tego słodkie rogaliki.





   Pół roku temu byłam w Pałacu Mierzęcin i mogę śmiało stwierdzić, że mimo dużo wyższych cen Mierzęcin się chowa w porównaniu z Pałacem Wąsowo. Dużo gorsza obsługa, słabsze śniadanie i brzydkie pokoje. W Pałacu Wąsowo wszystko na bardzo mocne 4*.

   Pałac dysponuje również darmowym parkingiem, basenem ( z którego niestety nie zdążyłam skorzystać ) i Wi-Fi oraz wieloma innymi atrakcjami, które znajdziecie TUTAJ.



wtorek, 2 czerwca 2015

Recenzja restauracji Szczecin w Szczecinie

   Niedawno oferta Open Card w Szczecinie powiększyła się o kilka nowych restauracji m.in pojawiła się tam Restauracja Szczecin, w której wcześniej przez wiele lat znajdowała się dyskoteka Tiger do której chętnie chodziłam jeszcze w czasie studiów - byłam bardzo ciekawa jak to miejsce wygląda teraz.

 

   
   Zgodnie z zasadami Open Card zadzwoniłam wcześniej zarezerwować stolik oraz upewnić się, że akceptują kartę z 30% rabatem na całe menu. Wszystko odbyło się bez żadnych problemów. Na miejscu okazało się, że jesteśmy jedynymi gośćmi - ponoć godzinę wcześniej restauracja była pełna.
   Lokal jest bardzo przestronny z dwoma dodatkowymi salami, które idealnie sprawdzą się przy organizacji np. komunii lub większej imprezy rodzinnej. Głowna sala nie została przebudowana tylko odnowiona i obecnie na ścianach oraz na suficie wiszą piękne zdjęcia Szczecina. Oprócz części restauracyjnej jest również część barowa oraz wygodne fotele idealne to omówienia biznesów przy kawie - tak mi się skojarzyło ponieważ restauracja znajduje się na tyłach Urzędu Miejskiego.




   Zaskoczyła mnie bardzo miła i profesjonalna obsługa kelnerska co niestety nie jest standardem, a być powinno!

Menu przeglądałam już wcześniej na stronie www.restauracjaszczecin.com i wiedziałam że mój wybór padnie na:

Kaczka pieczona w ziołach z sosem pieczeniowo-jabłkowym 1/2szt                      29,00 zł




mąż z kolei skusił się na:

Szeroką gamę duszonych owoców morza (krewetki, mule n/z, kalmary) w pomidorach podana na kompozycji blanszowanych warzyw 39,00 zł


Ceny w menu są bardzo bardzo atrakcyjne, a dzięki Open Card otrzymaliśmy dodatkowy rabat 30% - tak więc łatwo policzyć, że zarówno Kaczka jak i Owoce Morza wyszły nas dość tanio!

Cena ceną, ale wiadomo liczy się smak - i tu muszę przyznać, że jestem zachwycona - wszystko było idealnie doprawione, a mięso z kaczki rozpływało się w ustach. Owoce morza również były bardzo dobrze przyrządzone, a obie porcje konkretne na tyle, że mimo wcześniejszej chęci deser musieliśmy sobie odpuścić!

Ponieważ Open Card można wykorzystać nawet przy wizycie 6 osób to dziś wybieramy się tam powtórnie z rodzicami!

Warto również wspomnieć, że w Restauracji Szczecin odbywają się wieczorki taneczne w każdy piątek i sobotę od godziny 20.00


p.s. Dzięki aplikacji mobilnej Open Card możecie wypróbować ZA DARMO przez 30 dni, a do dyspozycji macie ok. 800 restauracji w całej Polsce!!!

środa, 20 maja 2015

Promocja witamin Centrum i Hoteli Historycznych rusza ponownie

   Jesienią zeszłego roku Hotele Historyczne wraz z producentem witamin Centrum zorganizowały bardzo ciekawą akcję. Przy zakupie promocyjnego opakowania tabletek ( cena około 100zł ) otrzymywaliśmy kod, który można było wymienić na DARMOWY nocleg dla 2os ze śniadaniem w jednym z wybranych hoteli - a ich lista była całkiem imponująca!


15 maja tego roku ruszyła druga edycja tej samej promocji i na identycznych zasadach.






Lista hoteli powiększyła się o kilka obiektów m.in. Hotel Apollo w Darłowie oraz Zamek Podewils w Kręgu.

Pełna listę hoteli oraz dokładny regulamin znajdziecie na stronie organizatora: Hotele Historyczne.

W zeszłym roku dzięki promocji spędziłam nocleg w Pałacu Mierzęcin o czym możecie przeczytać TUTAJ, a w tym roku jeszcze nie wiem na który hotel się zdecyduję.

Polecam też kupić witaminy na Allegro ponieważ są nawet o 50zł tańsze!!!!


sobota, 9 maja 2015

Tradycyjna kuchnia łódzka w hotelu Holiday Inn

   Większość miast i regionów ma swoje tradycyjne dania. W hotelach położonych w górach nie ma opcji aby nie zasmakować tych właśnie specjałów regionalnych. W dużych miastach takich jak Warszawa, Poznań, Szczecin, rzadziej się zdarza aby hotel w swojej ofercie miał kuchnię regionalną, a szkoda bo turyści chętnie by spróbowali czegoś nieznanego i typowego dla miejsca w którym przebywają.

 


   Hotel Holiday Inn jako pierwszy w Łodzi wprowadził w swojej restauracji menu regionalne i uważam ten pomysł za strzał w dziesiątkę bo skorzystają na tym i goście hotelu i sama restauracja, którą odwiedzą ciekawi nowych smaków.

   W Łodzi w XIX w. zaczęły mieszać się tradycje kulinarne wielu narodowości. Z czasem niektóre nazwy produktów zostały spolszczone, a potrawy mające korzenie w innych kulturach zostały przerobione i przystosowane do łódzkich warunków i sytuacji ekonomicznej. Najpopularniejszym daniem powstałym w regionie łódzkim stała się zalewajka, która jest oczywiście jedną z pozycji w nowym menu.

   Menu składa się z czterech potraw odnoszących się do wielokulturowej tradycji miasta. 
 - Jesteśmy jedynym hotelem, który wprowadza kartę z łódzkim menu. Do kuchni żydowskiej nawiązuje śledź na trzy sposoby, z kolei sznycel to tradycja austriacko - niemiecka, a zalewajka serwowana na wędzonce to polski element menu. Do tego sernik marchewkowy, który jest połączeniem kuchni tradycyjnej i nowości - mówi Maciej Szałek, Operations Manager w Holiday Inn. - Poza tym w okresie świątecznym goście hotelowej restauracji będą mogli zjeść gęś z kaszą pęczak przygotowaną na redukcji z kwasu chlebowego. Do tego marynowane owoce i skorzonera.

Hotel dodatkowo może pochwalić się kartą menu piw regionalnych:


Dla mnie są to całkowicie obce smaki, więc jak tylko będę miała okazję być w Łodzi to na pewno się wybiorę aby skosztować te specjały.

źródło: 1, 2